- Nie ruszaj się. - powiedziałam.
Chłopak już chciał zadać kolejne pytanie, ale uciszyłam go ruchem ręki. Wyciągnęłam swój nóż i rzuciłam nim w gotowego się do ataku, jadowitego węża, tuż obok nogi Thomasa.
- Nie przeżyłbyś w tym lesie zbyt dlugo. - Odezwałam się.
Podeszłam do chłopaka, żeby zabrać swoją broń, po czym wróciłam na miejsce gdzie wczesniej siedziałam.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz