Przez chwilę stałam w miejscu, patrząc w miejsce gdzie zniknął Thomas. Potem stwierdziłam, że szkoda czasu na takie zajęcia. Ruszyłam przed siebie. Po jakimś czasie byłam już w lesie. Ishaan ruszył na polowanie, a ja szukałam jadalnych roślin i drewna, które nadawało by się na strzały do łuku. Czekając aż wróci mój tygrys zaczęłam robić strzały.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz