niedziela, 28 grudnia 2014

Od Thomasa cd Archena

Było popołudnie, wybrałem się z Deveshee na polowanie. Wilczek już przez pare tygodniu urusł, także wyglądał na dużego dorosłego wilka. Miałen przygotowany łuk. Gdy nagle usłyszałem kogoś za sobą. Powoli się odwróciłem, miała wycelowaną i napręrzoną strzałe, w moim kierunki.
- Ejj... Spokojnie... Jeśli odłożysz łuk lub chociarz przestaniesz we mnie nim kierować będę wdzięczny... - powiedziałem włożyłem swoj łuk na plecy. Deveshee zaczął warczeć, i nastroszył swe futerko. Lekko schyliłem się do niego i pogłaskałem go.
- Spokojnie - powiedziałen - Kim jesteś ?- zwrociłem się do dziewczyny
( Archena )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz