- Kto idzie?
Zapytałam podchodząc do niego
- Alex z jakimś pudłem
Powiedział i odszedł od okna. Po jakimś czasie Alex wszedł do domu
- Cześć
Przywitał się
- Luna, trzymaj
Powiedział i podał mi małe pudełeczko. Poprosiłam go, aby przyniósł mi tabletki na nadpobudliwość
- Dzięki
Powiedziałam i odstawiłam na półkę. Moje oczy miały małe źrenice - czyli że się ta pobudliwość bardziej rozwija
- Jak młody?
Zapytał Alex
<Daniel?>
Świat po zagładzie
Świat po zagładzie
wtorek, 27 stycznia 2015
poniedziałek, 26 stycznia 2015
Od Daniela cd Luna
Wróciliśmy godzine później do domu. Sarna była zdrowa i przygotowana, do jedzenia. Widziałem ja dziewczyna szybko połyka jakieś tabletki, ale nie pytałem się i nie zwróciłem szczególnej uwagi na to. Thomas usiadł na kanapie, a ja jak to zawsze podszedłem do Luny. Objąłem ją chlodnymi dłonmi w talii, i musnąłem lekko jej usta mą wargą. To chwile trwało, a nasze "muśnięcie" zmieniło się w pocałunek. Po paru minutach usłyszelismy głos chlopaka.
-Ehem... Zakochani.... Ktoś idzie - powiedział stojąc obok okna.
- Odsuń się - powiedziłem i lekko spojrzałem w okno.
Naszczęście to był tylko Alex, niosący jakąś paczke.
Luna? ( tableteczki)
-Ehem... Zakochani.... Ktoś idzie - powiedział stojąc obok okna.
- Odsuń się - powiedziłem i lekko spojrzałem w okno.
Naszczęście to był tylko Alex, niosący jakąś paczke.
Luna? ( tableteczki)
niedziela, 25 stycznia 2015
Od Luny cd Daniel
Siedziałam w domu na podłodze i patrzyłam w sufit
~~Silnym pociągnięciem dłoni wyrwał z klatki piersiowej płuca
Zaczęłam się śmiać. To był kawałem z jednej piosenki. Usiadłam następnie na łóżko. Patrzyłam przed siebie. W pewnej chwili poczułam, że nie mogę usiedzieć. Zaczęłam łazić w te i we w te. Nie wiem czemu, ale ręce mi jakoś same latały i miałam ochotę w coś przywalić
~~No super
Pomyślałam
~~Muszę załatwić sobie ponownie tabletki
Palnęłam się w głowę
<Daniel?>
~~Silnym pociągnięciem dłoni wyrwał z klatki piersiowej płuca
Zaczęłam się śmiać. To był kawałem z jednej piosenki. Usiadłam następnie na łóżko. Patrzyłam przed siebie. W pewnej chwili poczułam, że nie mogę usiedzieć. Zaczęłam łazić w te i we w te. Nie wiem czemu, ale ręce mi jakoś same latały i miałam ochotę w coś przywalić
~~No super
Pomyślałam
~~Muszę załatwić sobie ponownie tabletki
Palnęłam się w głowę
<Daniel?>
sobota, 24 stycznia 2015
Od Daniela cd Luna
- Wezme ją do Jamesa, by zobaczył czy nie jest jakaś chora, lub zatruta. A jak wszystko będziebw porządku, to ją przygotuje. - powiedziałem
- Dobrze - powiedziała
Thomas się obudził, postanowiłem go wziąść ze sobą. Wczoraj był połowe dnia z Luną, no to teraz będzie ze mną. Może się coś nauczy... Ale to nie tylko przez to, chcę z nimi jak najwięcej czasu spędzić przed tym jak będę "musiał" ich opóścić.
Luna?
- Dobrze - powiedziała
Thomas się obudził, postanowiłem go wziąść ze sobą. Wczoraj był połowe dnia z Luną, no to teraz będzie ze mną. Może się coś nauczy... Ale to nie tylko przez to, chcę z nimi jak najwięcej czasu spędzić przed tym jak będę "musiał" ich opóścić.
Luna?
Od Luny cd Daniel
Sen mnie zmorzył dziesięć minut po jego wyjściu. Młody jeszcze spał. Obudziłam się w pół do siódmej. Ogarnęłam się. Ubrałam się w jakieś szmaty - przez przypadek zamiast swoich ubrałam bluzę i spodnie Daniela, ale tego nie zauważyłam. Podeszłam do małego, pogłaskałam go po głowie i wtedy wszedł tu Daniel. Wstałam i ucałowałam go na powitanie
- Co upolowałeś?
Zapytałem
- Łanię
Pokazał martwą sarnę w dłoni
<Daniel?>
- Co upolowałeś?
Zapytałem
- Łanię
Pokazał martwą sarnę w dłoni
<Daniel?>
Od Daniela cd Luna
- Tak, już dobrze - powiedziałem
Zbliżała się godzina piąta. Mam tak że jak się obudze, to już nie zasnę...
- Prześpij się, a pójde upolować na śniadanie, może uda mi się - powiedziałem
Przebrałem się w bluzkę, spodnie, a następnie ciepłą bluze i czapke. Wziąłem także skurzane rękawiczki, bez palców. Porzyczyłem od dziewczyny łuk, oraz kołczan z strzałami. Pocałowałem dziewczyne na porzegnanie. Wyszedłem z domu. Śnieg zaczął padać, a przez noc także troche napadało. Znalazłem łanię, strzeliłem precyzyjnie w szyje. Nie była zbyt duza( młoda), starczy na dwa dni.
Luna?
Zbliżała się godzina piąta. Mam tak że jak się obudze, to już nie zasnę...
- Prześpij się, a pójde upolować na śniadanie, może uda mi się - powiedziałem
Przebrałem się w bluzkę, spodnie, a następnie ciepłą bluze i czapke. Wziąłem także skurzane rękawiczki, bez palców. Porzyczyłem od dziewczyny łuk, oraz kołczan z strzałami. Pocałowałem dziewczyne na porzegnanie. Wyszedłem z domu. Śnieg zaczął padać, a przez noc także troche napadało. Znalazłem łanię, strzeliłem precyzyjnie w szyje. Nie była zbyt duza( młoda), starczy na dwa dni.
Luna?
Od Luny cd Daniel
Daniel całą noc się wiercił i mruczał coś po nosem. Nie mogłam spać, bo nie wiedziałam co może zrobić. Niektórzy ludzi z powodu snów, czasem mogą sobie coś zrobić - nawet umrzeć
- Już lepiej?
Zapytałam z uspokajającym się uśmiechem. Thomas miał sen jak kamień - i to dosłownie. Zwalił się na podłogę i dalej spał. Daniel pokiwał głową, że jest już dobrze. Podeszłam do młodego, wzięłam na ręce i położyłam ponownie na łóżko. Pocałowałam chłopca w czoło
- Ma twardy sen
Powiedziałam z uśmiechem i przytuliłam Daniel
<Daniek?>
- Już lepiej?
Zapytałam z uspokajającym się uśmiechem. Thomas miał sen jak kamień - i to dosłownie. Zwalił się na podłogę i dalej spał. Daniel pokiwał głową, że jest już dobrze. Podeszłam do młodego, wzięłam na ręce i położyłam ponownie na łóżko. Pocałowałam chłopca w czoło
- Ma twardy sen
Powiedziałam z uśmiechem i przytuliłam Daniel
<Daniek?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)