Lekko uśmiechnąłem się w stronę wilczka.
- Trzeba cie jakoś nazwać... Hmm... Deveshe - powiedziałem - Chodź poszukamy jakiegoś dobrego miejsca na mieszkanie - powiedziałem i Ruszyliśmy w stronę miasta
- Narka - powiedziałem w stronę dziewczyny
***
Znalazłem w mieście starą fabrykę, która nie była zbytnio zniszczona. Deveshe podobało się, więc zostaliśmy tam. Zaczęliśmy porządki i poszukiwanie potrzebnych materiałów. Znalazłem materac i parę dobrych desek. Zrobiłem półkę i leżysko dla wilczka. Po paru godzinach mieszkanie było gotowe. Dół fabryki wyglądał tak:
Góra była podobna lecz była czysta i miałem tam mieszkanie. Spojrzałem w okno i zauważyłem znów Shelby.
(Shelby)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz