Położyliśmy się na łóżku. Daniel mnie namiętnie pocałował
- Ale mogło być gorzej
Powiedziałam
- No może. Ciekawe jak James się czuje
- A kto przeżył prócz niego i Alexa?
Zapytałam trochę się smucąc
- Hm... Marcus... Sam zabity... William chyba jeszcze żyje... a inni chyba ranni
Powiedział leżąc na dal na mnie
- Mam nadzieję, że na razie koniec z problemami
Powiedziałam z lekkim uśmiechem, patrząc mu w oczy
<Daniel? Brak weny>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz