niedziela, 18 stycznia 2015

Od Thomasa cd Shelby

Nagle w jakiejś ciemniej uliczce ujrzałem znajomą twarz; czyżby to była Lauren ?
- Poczekaj tu- powiedziqłen do shelby
Kiwnęła głową. Ja pobiegłem za tą osobą w kapturze. Zaczął się pościg... Ta osoba miała przewagę, bo znała teren, ale ja się nie poddawałem dalej bieglem za nią. Wkońcu udało mi się tą osobe złapać. Szybko zdjąłem tej osobie kaptur. Ujrzałem że to dziewczyna, to była Lauren... To była moja siostra... Ona najwidoczniej była oszołomiona tym widokiem. Poleciała jej jedna łza z oka i rzuciła się szczęśliwa na mnie.
- Jezu ! To ty Thomas ! To ty !- szczęśliwa krzyczała
- Tak to ja ! Lauren ! Moja kochana siostra !- zacząłem też krzyczeć
- Czemu uciekałaś ?- spytałem, gdy troche ochłonęlismy
- Myślałam że to ktoś od ludzi Marckalla- powiedziała - Błagam, powiedz że nie dołączyłeś do Marckalla??
- Nie... Chciał bym dołączył, ale ja nie... Kazał mi cię odszukać - powiedziałem
- Nie... Czyli ktoś cię śledzi ????
- Nie tylko mnie... Jestem tu z Shelby... I nie wiem czy śledzą nas...
Nagle doszła do nas Shelby.
- o właśnie... Shelby to moja siostra Lauren, Lauren to moja dziewczyna Shelby...- pierwszy raz nazwałem Shelby "moją dziewczyną"

Shelby?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz