Dziewczyna usiadła obok mnie i przytuliła mnie. Widać że plakała.
- Ej no... Spokojnie... Będzie dobrze, kotek - pocieszałem ją
Ona nie oderwała się ode mnie ani na sekunde.
- Spójż na mnie - powiedziałem
Dziewczyna nie chętnie i smutno uniosła twarz.
- Wszystko będzie dobrze... Nic mi nie będzie - powiedziałem
Próbowałem uspokoić się... Nie chciałem żeby dziewczyna teraz mnie traktowała jakby już nigdy mnie nie zobaczy... Przecież przezyłem w tedy, to i przeżyje teraz. Wtuliłem się w dziewczynę.
Luna?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz