A jednak, jako pijana, potrafię być trzeźwa. Daniel poszedł i wypił kolejną butelkę, a potem poszedł do lasu. Ja wzięłam tą samą butelkę, co myślałam, ze jest w niej wódka i wypiłam do dna wino. Zaczęłam się śmiać nie wiadomo z czego. Poszłam za Danielem chwiejnym krokiem. Teraz jak ktoś powie, że nie jestem pijana to jest debilem. Musiałam opierać się o drzewa, bo bym spadła na dół
- Ty!
Krzyknęłam do Daniela
- St...ó...jjjjj
Powiedziałam z głupią miną
<Daniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz