Mijały dni. Całą nasza czwórka z Thomasem nie nudzliśmy się. Zawsze się coś znalazło do roboty. Z czasem Daniel czuł się coraz lepiej i widać było, ze się przywiązuje do młodego. No przyznam - też go lubiłam. Pewnego dnia przyszedł lekarz. Zapytał się o stan chłopaka, po czym go zbadał. Mógł wracać do domu
- Młody. Chcesz z nami iść?
Zapytałam. Wiedziała, że Daniel się zgodzi, a James - chyba - ma go dość. Po za tym było ustalane - Daniel wyzdrowieje, chłopak znika. Ale nie było nic mowy, że nie może zostać z nami
<Daniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz