Dziewczyna mnie pocałowała, a ja odwzajemniłem jej pocałunek. Chłopaki mnie zawołali, w stronę ogniska. Zaczęliśmy się wygłupiać... Zrobiliśmy "zawody", kto przeskoczy ognisko... Oczywiście połowa osób ( byli piani ) nawet zrezygnowała, William był przeciwko temu. Ognisko było ogromne, a jego płomienie sięgały mojej wysokości. Zostałem tylko ja, James, Alex i dwuch innych chłopaków. James skoczył pierwszy, z trudem, ale mu się udało. Następny byłem ja... Podszedła do mnie Luna.
Luna?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz