Daniel poszedł upolować coś, a ja zostałam z młodym
- To... może umiesz samoobrony?
Zapytałam
- Nie. Jak chciałem się nauczyć i spytałem o to jakiegoś chłopaka, to mnie wyśmiał, ze najpierw to trzeba mieć siłę
Powiedział trochę smutno
- Najpierw to trzeba umieć myśleć
Powiedziałam, a on się od razu rozchmurzył
- Może ja cię nauczę?
- Serio?
Zapytał z nadzieją. Przytaknęłam głową
- To kiedy zaczynamy?
Zaczęliśmy od razu. Najpiewr podstawy. Nauczyłam go, że nie może tracić równowagi trzeba myśleć szybko - lub mieć szczęście. Nauczyłam parę chwytów, dzięki czemu może unieszkodliwić wroga, a następnie uników
<Daniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz