- Jasne. W takim razie pójdę się spakować. - powiedziałam.
- To do zobaczenia. - powiedział Thomas.
- Pa. - pożegnałam się i wyszłam z mieszkania.
Poszłam do swojego domu. Zza łóżka wyciągnęłam plecak, do którego zapakowałam kilka ubrań na zmianę, podręczną apteczkę, pistolet, amunicję i kilka innych przydatnych rzeczy. Pod wieczór wróciłam pod fabrykę. Ishaan został na zewnątrz, a ja weszłam do środka.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz