czwartek, 15 stycznia 2015

Od Luny cd Daniel

- Zajmijcie się nim
Powiedziałam kierując się do chłopaków
- Luna... nie...
Nie dokończył, gdyż splunął krwią
- Macie lufe?
Zapytałam się chłopaków
- Masz
Powiedział Alex i rzucił mi pistolet, tak samo jak James
- Uważaj
Uśmiechnął się minimalnie James. Kiwnęłam głową
- Co ty robisz?
Zapytał Daniel próbując wstać
- Ja to rozpoczęłam, więc ja skończę
Powiedziałam i wyszłam z budynku. Wszyscy którzy byli żywi z mafii, przybiegli za nami
- Poddaj się i...
Powiedział mój wuj, jednak nie dokończył. Strzeliłam w niego po czym zmarł na miejscu. Nikt nie miał pistoletu. Zaczęłam strzelać. Wszyscy rzucali we mnie sztyletami i innymi ostrymi broniami. Miałam rany. Była kilka nietrawień, ale skończyło się na śmierci wszystkich - nawet tych, którzy chcieli uciekać. Zostałam tylko ja i brat. Byłam półżywa, a Leonardo - imię mego brata - cały i zdrowy. Nie dziwię się, jak wszystkich wykorzystał jako swoje tarcze
- Chodź. Utulę cię do wiecznego snu
Powiedział i zaśmiał się jak diabeł. Wycelowałam w niego, ale nie mogłam go zabić. To był mój brat. On także wyjął lufę i wycelował we mnie. Usłyszałam dwa strzały - jeden we mnie i jeden w niego. Obydwoje strzeliliśmy. Nie wiem gdzie dostałam. Nie odróżniałam nigdzie bólu. Wiem jedynie, że na kolanach strzeliłam ponownie w jego pusty łeb. Widziałam ciemność

<Daniel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz