Podeszłam do nich
- Jak coś to go przytrzymam
Powiedziałam
- Oby
Powiedział James
- Masz coś na kaca?
Dodał
- Tak. Już wypiliśmy tabletki
- Dobrze
Jeszcze chwilę pogadaliśmy, a potem pomogłam Danielowi dojść do domu. Już nie pluł krwią, ale koszmarnie wyglądał
- Siadaj
Powiedziałam do niego, a ten usiadł na kanapę
<Daniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz