czwartek, 22 stycznia 2015

Od Luny cd Daniel

Po zakończonej lekcji, Thomas był zmęczony. Położył się na podłodze, a ja go zaniosłam na łóżko i przykryłam. Spał smacznie. Daniel nie wracał. Wyszłam na zewnątrz i zapaliłam skręta, byłam trochę zdenerwowana. Rozglądałam się. Wrócił godzinę później
- Gdzie ty byłeś?
Zapytałam podchodząc do niego
- Szukałem... zwierząt
- Następnym razem nie szukaj tak długo
Powiedziałam i go pocałowałam. Był jakiś zdenerwowany
- Co się dzieje?
Zapytałam
- Nic, a coś ma się stać?
Jego głos się lekko trząsł. Głos mógł potem uregulować, pocił się minimalnie - rytm bardziej, że była zima, ale czułam, jego serce. Denerwował się czymś. Chciał wejść do domu, ale złapałam go za rękę
- Daniel... jesteś zdenerwowany. Co się dzieje?
Zapytałam ponownie, patrząc mu w oczy

<Daniel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz