Młody zaczął opowiadać, o tym jak spotkał różnych ludzi ( tych dobrych i tych złych ), jak zwiedził różne miasta. Nawet powiedział że podobno jest jeszcze miasto gdzie nic nie zostało zniszczone i jest tam prąd, woda, dużo jedzenia... Lecz wolał wrócić do swojej rodziny, której już nie zastał po powrocie. Ja opowiedziałem mu swoją historię... O tym że todzice mnie oddali do sierocinca, że z Jamesem, Alexem, Willem i Luną znamy się własnie z tamtąd. Że Jameszałożył grupę, w której ja byłem także. Że stracilem połowe pamięci. O nie dawnym napadzie mafii. Tak żeszło opowiadaniami połowe dnia.
- Umiesz polować ?- spytałem Młodego ( takir jego przezwisko )
- Nie... - odpowiedział
- To jeśli chcesz to cię nauczę... Tylko że nie dziś, bo dziś to muszę coś upolować- powiedziałem
Wziałem noże, maczetę... I wyszedłem na polowanie. Młody został z Luną.
Luna?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz