środa, 21 stycznia 2015

Od Daniela cd Luna

Już robiło się ciemno i nie upolowałem nic... Nie wiem czy straciłem szczęście, ale żadnego zwierzęcia dzię nie spotkałem. Nagle poczułem coś, coś się zbliżało. Zeskoczyłem z drzewa i zacząłem cicho iść. Coś prowadziło mnie w jedną stronę. Przede mną była jakaś wysoka górka, wdrapałem sięna nią. Nie mogłem uwierzyć co zobaczyłem. Była to polana, na której rosło drzewo... A na nim byli powieszeni ludzie, wszędzie krew... Masakra !!! Nie mogłem w to uwierzyć co widze. Podszedłem ostrorznie do drzewa i ujrzałem kartkę, przybitą nożem. Wyciągnąłem noż i zacząłem czytać kartkę:
"Wynoś się z tego lasu ! Masz czas do zaćmienia księżyca, a jeśli nie to oni zginą ! "
Przestraszyłem się. Zaćmienie jest za dwa dni. Nie mogę pozwolić by coś się stało Lunie i Thomasowi. Nie pozwolę na to ! Wróciłem do domu, lecz zachowywałem się normalnie, jakby nic... Nie miałem zamiaru nikomu o tym mówić. Coraz bardziej zastanawiam się o swoją przeszłość.
Luna?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz