Sen mnie zmorzył dziesięć minut po jego wyjściu. Młody jeszcze spał. Obudziłam się w pół do siódmej. Ogarnęłam się. Ubrałam się w jakieś szmaty - przez przypadek zamiast swoich ubrałam bluzę i spodnie Daniela, ale tego nie zauważyłam. Podeszłam do małego, pogłaskałam go po głowie i wtedy wszedł tu Daniel. Wstałam i ucałowałam go na powitanie
- Co upolowałeś?
Zapytałem
- Łanię
Pokazał martwą sarnę w dłoni
<Daniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz