- Nigdy cię nie zostawię... Obiecuję Luna- powiedziałem
Nagle jakiś kamień rozbił okno. Podniosłem kamień, znów była na nim czaszka, a także liścik. Nie czytałem go... Podałem dziewczynie. Ona rozwinęła kawałek papieru i zaczęła czytać. Po jej minie było widać że to nic dobrego, spojrzała się na mnie, a następnie znowu na kartkę papieru.
Luna?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz