poniedziałek, 19 stycznia 2015

Od Daniela cd Luna

Myślę że to nic poważnego... Oby. Nie chcę żeby to był coś poważnego. Nie mogę zostawić Luny. Byliśmy już w bazie. Podobno James skontaktował się z jakimś doktorem dwa miasta dalej... Możliwe że pojawi się jutro. Choć do tego czasu... Musiałem leżeć caly czas na kanapie, James nie powalał mi się ruszyć, zapaliś, nic. Tylko mogłem leżeć. Rozumien że jeśli bym się poruszył mogłem by dostać znów jakiegoś krwotoku, ale bez przesady. Dziewczyna, widocznie zpanikowana chodziła w kółko i czekała na wieści od Jamesa. Ja w końcu po dwuch godzinach nuddyyy zasnąłem.
Luna?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz