niedziela, 18 stycznia 2015

Od Daniela cd Luna

Myślę że to nic powarznego... Oby... Doszliśmy do budynku Jamesa. On kazał mi siąść i zaczął rozmawiać z Luną... Po chwili podszedł do mnie.
- Żyjesz stary... ?- spytał
- Oh... Już nawet nie mów... Kac i to w jednym czasie to okrócieństwo.- powiedziałem
- Daj zobaczę, czy nie masz przypadkiem czegoś złamanego lub gorzej...- powiedział
Czy moze być gorszego od złamania ?? Zdjąłem koszulkę... No cóż miałem połowę brzucha sinego, ale to siniaki ? Chyba...
- Kiedy się tak załatwiłes ?- spytał z nie do wieżeniem
- Ehm... W tedy kiedy mnie złapali... - powiedziałem
- I nie mogłes przyjść szybciej ?!- trochę się wkurzył - Wiesz że jesteś ja mój brat... Martwie się o ciebie, nie dość że straciłeś połowę pamięci, to teraz jesteś cały w siniakach i bliznach... - powiedział
Dotknął ręką mojego brzucha. Syknąłem z bólu. Jeszcze pare razy ponaciskał sine miejsca.
- Masz szczęście, nie masz nic złamane, ale najlepiej żebyś przez parę dni nie ruszał się z kanapy- powiedział
- Chyba żartujesz ?!- krzyknąłem
Ja przez parę minut nie umiem usiedzieć w miejscu, a co dopiero przez parę dni... Ej no...
- Jeśli chcesz szybko wydobrzeć- dopowiedział
Luna?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz