- Masz jeszcze jakiś wrogów ?- zaśmiałem się
- Możeee... - także się zaśmiała
Nie wiem, ale dość długo leżeliśmy na łóżku... I nawet zasnęliśmy. Długo spaliśmy, ale na to zasługiwaliśmy. Ranek się zbliżał... Nagle usłyszałem cich pukanie w okno. Zaspany wstałem i wyjrzałem przez nie. Stał w nim James, Alex, Will...
- Hejka... Co wy tu robicie ?- spytałem zaspanym, ale cichym głosem.
- Idziesz na polowanie... Chyba nie powiesz że nie jesteś głodny ?- powiedział Alex.
- A Luna ?- spytałem.
Spojrzałrm się na śpiącą dziewczynę.
- Zostaw kartkę... - powiedział James
- Dobra... Zaraz przyjdę...
Poprawiłem koc dziewczynie, napisałem kartkę że idę z chłopakami na polowanie i dałem jej buziaka w policzek. Poszedłem do chłopaków.
- No co tak dlugo ?- zaśmiał się Will
Tylko odpowiedziałem uśmiechem. Ruszylismy, goniliśmy się, wyglupialismy, jak małe bachory... Robiliśmy zawody, kto pierwszy upoluje, coś... Oczywiście, ja wygrałem xd... Upolowałem jelenia i jakąś kuropatwe. Podzieliłem się z chlopakami i wróciłem.
Luna?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz