poniedziałek, 19 stycznia 2015

Od Daniela cd Luna

Obódziłem się w środku nocy. James zasnął na fotelu pilnując mnie, Will także. Po cichu wstałem i opierając się o różne półki udało mi się wyjść...
"Nie mogę jej stracić... A jeśli naprawdę coś mi jest ?"- rozmawiałem sam ze sobą
Nagle brzuch zaczął cały mnie boleć, krew znów pojawiała się w moich ustach... Bałem się. Szybko weszłen do pomieszczenia.
- James !- krzyknąłem między pluciem krwią
Ten szybo zerwał się na nogi. Dobiegł do mnie i posadził mnie na dużym stole.
- Błagam powiedz że nic głupiego nie zrobiłeś ?!- zaczął panikować
Ja zacząłem nawet ksztusić się własną krwią... Mijały tak kolejne godziny. Mój stan był coraz gorszy. Nie dość że straciłem połowe krwi, to jeszcze dostałem gorączki. Byłem cały blady, ale gorący. James wysłał Williama by poszukał doktora. Nagle do pomieszczenia weszła dziewczyna. Ja byłen już taki słaby że nie potrafiłem się odezwać.
Luna?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz