niedziela, 4 stycznia 2015

Od Luny cd Daniel

Gdy chłopak poszedł, postanowiłam zanocować dzisiaj na murku. Jutro bym poszukała jakiegoś lepszego schronienia. I zapatrzyłam się w gwiazdy. Sama nie wiem kiedy zasnęłam
Wstałam wcześnie, od razu ze słońcem. Wstałam. Postanowiłam pójść do lasu. Pamiętam, że za dawnych lat, jako mała dziewczynka, zbudowałam sobie nie drewniany, ale ceglany domek. Inne dzieci pomogły mi go dokończyć i pozwoliły mi zamieszkać, okłamując naszą opiekunkę, że uciekłam i nic nie wiedzą. Byłam im wdzięczna. Ruszyłam do tego lasu z nadzieją, że jeszcze chodź jego kawałek nam stoi. Wtem z drzewo przed moim nosem wyskoczył Daniel

<Daniel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz