Uśmiechnąłem się.
- Jasne - powiedziałem i pocałocałem dziewczyne napożegnanie. - Do jutra. - powiedziałem
Dziewczyna odwróciła się i ruszyła przed siebie, ja na chwile zapatrzyłem się na nią i poszedłem do fabryki. Deveshee spał na moim łóżku. Usiadłem cicho obok niego i pogłaskałem go. On lekko się przbudził i polizał moją dłoń. Przebrałem się i położyłem na łóżku. Przykryłem się kocem, a Deveshee położył się obok mnie. Po krótkiej chwili zasnąłem.
Shelby?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz