Próbowałem sobie przypomnieć, ale na nic...
- Nie wiem czy to byłem ja... Jak miałem z szestnaście lat straciłem częściowo pamięć. Pamiętam tylko z przeszłości straszny moment... Spałem, gdy nagle któś mnie obudził, był to jakiś facet. Czułem się jakbym nie miał siły nic zrobić. Złapał mnie za ramię i wyciągnął z łóżka... Potem zabrał mnie do jakiegoś pokoju, wciskał mi jakieś tabletki... Ja oczywiście protestowałem, wypluwałem. Przyszło paru mężczyzn, którzy przytrzymali mnie i w końcu wcisnął mi te leki. Zamknęli mnie w ciemnym, małym, pustym pokoju... Bez żadnego okna, tylko ja i żelazne drzwi z malutkim okienkiem odsuwanym. Po paru dniach bez jedzenia, picia... Przyszedł ten sam mężczyzna, wziął mnie do innego pokoju. Ja już nawet nie miałem siły się opierać. Nie mam pojęcia dlaczego, ale zrobili mi tatuaż... Na szyi z tyłu. Przedstawiający triade. - lekko odwróciłem się by dziewczyna zobaczyła
- Po paru dniqch wypuścili mnie. No i tyle pamiętam... No oczywiście tyle z przed utracenia pamięci. - wydusiłem z siebie wszystko
Luna?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz