-Ja też... - odparłem
Wskoczyłem na murek i usiadłem obok dziewczyny. Przez chwile zapatrzyłem się w niebo. Nagle przypomniało mi się że muszę jeszcze znaleźć miejsce na przenocowanie...
- Muszę iść. Może jeszcze się spotkamy - uśmiechnąłem się do dziewczyny dość szczerze. Chyba za długo byłem na świeżym powietrzu i zrobiłem się za bardzo miły. Choć też jest drugie wytłumaczenie, ale wolałbym się trzymać pierwszego.
- Na razie - powiedziałem i zeskoczyłem z murka
Zrobiłem parę kroków i lekko od wróciłem się, dziewczyna w tym samym momencie spojrzała się w moją stronę. Trochę zrobiło się niezręcznie, przygryzłem wargę i poszedłem w przeciwną stronę. Była już noc, więc kiepski czas na szukanie czegokolwiek, postanowiłem że dziś prześpię się na drzewie. Wycignągnąłem swój nóż i wdrapałem się na dość wysokie drzewo. Oparłem się plecami o pień drzewa i zasnąłem.
<Luna>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz