Zaśmiałem się.
- Opowiedz mi jeszcze o sierocińcu... - powiedziałem
Szliśmy spokojnie. Dziewczyna spojrzała się na mnie...
- Nie chodzi ci o sierocińec... Tylko o siebie, czyż nie ?- piwiedziqła
Ta a chciałem w inny sposób to piwiedzieć.
- No dobra... Opowiesz mi o mnie ? I teraz to głupio brzwi.
Lunq?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz