poniedziałek, 12 stycznia 2015

Od Luny cd Daniel

- Nie koniecznie
Powiedziałam
- No to opowiadaj
- Ale szczerze?
- No raczej
- Tylko mnie nie oceniaj
Zagroziłam wskazującym palcem
- No opowiadaj
Lekko mnie szturchnął
- Dobra, ale słuchaj, bo drugim razem nie powtórzę
- Zamieniam się w słuch
- Trafiłeś do sierocińca jak miałeś trzy lata. Sprawiałeś ogromne problemy. Nikt nie mógł z tobą wytrzymać, prócz Marcusa i Jamesa. Byliście najlepszymi kumplami. Nie ukrywając, zakochałam się w tobie jak cię zobaczyłam. No ale nie miałam odwagi zagadać. Wtedy byłam strasznie nieśmiała. Ale wracając do ciebie... pokłóciłeś się strasznie z chłopakami i zniknąłeś na jakiś czas. Potem znowu wróciłeś, ale zamknąłeś się w sobie. Nie chciałeś z nikim gadać. Gdy nikogo nie było w sierocińcu, bo byli na wycieczce, ja zostałam... no dla ciebie. Nie chciałam byś się czuł samotny. I wtedy pierwszy raz się odezwałeś do kogoś, a ja pierwszy raz do ciebie zagadałam. A potem... no to ten domek i wogle
Skończyłam opowiadań
- Wspomnienia są piękne
Westchnęłam pod nosem

<Daniel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz