- Luna...
Usłyszałam drżący głos. Poznałam, że to Daniel
- Czego?
Zapytałam ostro. Położył rękę, na moim ramieniu. Nadal drżał
- Posłuchaj...
Usiadł koło mnie
- Zostaw mnie
Mruknęłam ze łzami i zwaliłam jego rękę z mojego ramienia
- Ale...
- Zostaw! Zabiłam go! Rozumiesz?!
Krzyknęłam całą zdenerwowana, drżącym głosem, ale także zrozpaczona. Nienawidziłam się
<Daniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz