- Thomas... -zaczęłam, ale chłopak mi przerwał.
- Daruj sobie "to niebezpieczne" i "to nie najlepszy pomysł" okej?
- No dobra. - zgodziłam się, widząc że Thomas nie ma zamiaru ustąpić.
- To gdzie idziemy?
- Na zachód. - odparłam i wyjęłam pistolet. Wolałam nie zapuszczać się w tamtą część miasta bez broni gotowej do strzału.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz