- Dlaczego tak myślisz? - spytałam.
- Bo opowiadam ci historyjkę o domku na drzewach.
- Nie. - Zaprzeczyłam. - Opowiadasz historię miejsca, które ocaliło ci życie. Gdybyś się tu nie bawił, prawdopodobnie nigdy byśmy się nie spotkali.
- Ciekawa teoria.
- Dzięki. - powiedziałam i pocałowałam chłopaka w policzek.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz