Nie wiem co mnie walnęło by ją pocałować, ale to było miłe uczucie.
- Właśnie odpoczywam - powiedziałem i włożyłem ręce do kieszeni bluzy
Wilk podszedł do nas radośnie i zaczął merdać ogonem, jakby widział nas po paru latach. Lekko skomlał i ocierał się o nasze nogi. Nie miałem zamiaru leżeć i odpoczywać, to nie w moim stylu. Ruszyłem w stronę schodów...
- A ty gdzie ? - spytała
- Muszę z kimś porozmawiać - uśmiechnąłem się i gwizdnąłem a Deveshee pobiegł za mną
<Shelby>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz