Dziewczyna wykrzyczała się i poszła gdzieś w las.
- Daniel... To jej wina - inni chłopcy przekonywali mnie.
- To było nie chcący - powiedziałem
- Daniel, zostaw ją... Wróć do nas - wtrącił się Alex
- Nie zostawię jej... Ja ją kocham... A z resztą po co mam do was dołączać, jak mi nawet nie wierzycie ??- spytałem
- Nie, że tobie nie wierzymy, tylko jej... - powiedział
- Czyli także mi...- powiedziałem - Odwalcie się już ode mnie !- krzyknąłem i pobiegłem w stronę lasu tam gdzie dziewczyna zniknęła mi z wzroku...
Luna?x
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz