Spojrzałem na nią.
- Pf... Serio uważasz że oni jeszcze tu są ? Wątpie, a jak będą to policzą się za mną - powiedziałem dość pewnie.
Dziewczyna się tylko lekko zaśmiała.
- No co ?- spytałem
- Nie... Nic... - dalej się śmiała pod nosem
- Tak, tak, śmiej się - powiedziałem z lekkim uśmiechem
Oparłem się o drzewo. Nagle dostałem szczałką z czarwonymi piórkami.
- Czy mi się zdaje czy to szczakła usypiająca ?- spytałem się i pochwili zacząłem być bardzo śpiący.
Zjechałem po drzewie na ziemie i lekko jeszcze podpierając się powiedziałem.
- Chyba miałaś racjee... - straciłem przytomność
(Luna )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz