wtorek, 13 stycznia 2015

Od Luny cd Daniel

Daniel długo nie wracał. Siedział w tych krzakach nie wiadomo po co. Wtedy, nie sądziłam, że przeze mnie
- Daniel?
Zapytałam kładąc mu dłoń i na ramieniu. On ją zwalił. Wtedy zobaczyłam Marcusa... nie żywego
- Kochałem go jak brata... A teraz umarł...
Płakał. Nie mogłam w to uwierzyć. Nie myślałam, ze go zabije. Nie tak miało być. Widziałam, że Daniel ma do mnie żal. Odeszłam od niego, a on nadal siedział przy nim. Uciekłam stamtąd. Zadałam Danielowi wielki ból... Zabiłam... Marcusa... Znałam go i sam był moim przyjacielem. W oczach pojawiły mi się łzy. Pobiegłam nad pewne urwisko. Nie żeby się zabić, ale żeby posiedzieć. Popatrzeć na ten zepsuty stary świat....

<Daniel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz