Zasnęłam. Spałam chyba do południa. Śniło mi się, że lecę. Czarna nicość i spadam w dół. Obudziło mnie rąbnięcie czegoś o ziemie. To byłam ja. Obudziłam się na ziemi. Jak widać Daniel też to usłyszał, bo się obudził
- Co jest?
Zapytał pomagając mi wstać
- Śniło mi się że lecę w czarną nicość
Wytłumaczyłam
- Dobrze ci się spało?
Dodałam
- Może być
- To co dziś robimy?
Zapytałam rozciągając się
<Daniel?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz