Rozejrzałam się po pokoju. Nie trudno było wyobrazić sobie małego Thomasa bawiącego się tu, albo ćwiczącego walkę na miecze w ogrodzie. Bezszelestnie wyszłam z domu, zostawiając Thomasa z jego wspomnieniami. Usiadłam na niskim murku otaczającym dom.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz